Zajmij miejsce w pierwszym rzędzie na szczycie lodowca – nie ma na Islandii lepszego miejsca, by patrzeć, jak słońce nie chce zajść.
Podejście
Spotykamy się na początku szlaku w Arnarstapi na krótkiej odprawie. Nauczysz się używać raków i czekana, bezpiecznie poruszać się po lodzie i poczujesz, jak to jest iść w zespole związanym liną. Następnie dojeżdżamy do punktu startowego i zaczynamy podejście na lodowiec.
Na trasie pokonujemy ok. 1000 m przewyższenia, ale podejście jest równe i stopniowe, w tempie odpowiednim dla wszystkich. Przewodnik jest jednocześnie Twoim fotografem, więc możesz cieszyć się chwilą bez martwienia się o aparat. Zdobycie szczytu nigdy nie jest gwarantowane – Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze, a ostatnie słowo ma góra – ale zrobimy wszystko, by Cię tam doprowadzić.
Nocne słońce na szczycie
To właśnie wyróżnia tę wyprawę. W okolicach przesilenia letniego stoisz na szczycie Snæfellsjökull w jedynym momencie roku, gdy arktyczne słońce ledwie dotyka horyzontu, by zaraz znów się wznieść, a niebo przez wiele godzin, a nie minut, mieni się złotem i różem.
Nocne słońce rozlewa długie, miękkie światło po lodowcu i wybrzeżu daleko w dole, a przez chwilę dzień i noc przestają się od siebie różnić. Jest cicho, nierealnie i w najlepszym sensie odrobinę dezorientująco – takiego światła nie znajdziesz nigdzie indziej ani o żadnej innej porze roku.
Niewielu ludzi widziało słońce przesilenia ze szczytu lodowca, a jeszcze mniej – o północy z jednego z najbardziej ikonicznych szczytów Islandii. Łatwo to opisać, trudno w to uwierzyć, dopóki się tam nie stanie – i zostaje to w pamięci długo po wyprawie.
Na początku nie potrzebujesz wielu warstw, ale im wyżej, tym robi się zimniej. Zabierz kilka cienkich warstw, które łatwo założyć lub zdjąć. Islandzka pogoda słynie z nieprzewidywalności, a silny wiatr potrafi pojawić się znikąd, więc dodatkowe ubranie zawsze się przyda.
Wysokie buty trekkingowe są niezbędne. Zabierz kanapki, przekąski i zapasową warstwę. Doświadczenie w wędrówkach pomaga, ale nie jest wymagane – o bezpieczeństwo dba przewodnik, a przez większość czasu na lodowcu idziemy związani liną.
Robimy kilka krótkich przerw na przekąskę i dłuższy postój na szczycie, by cieszyć się nocnym słońcem. Zdecydowanie zalecamy wcześniejsze przygotowanie w postaci kilku wędrówek, najlepiej po śniegu.

